125 lat Dworca Gdańsk Główny – perły gdańskiej kolei!
30 października 1900 roku oficjalnie otwarto jeden z najpiękniejszych dworców kolejowych w Polsce – Gdańsk Główny. 125 lat historii, pasji i podróży – Dworzec Gdańsk Główny to serce miasta, które wciąż bije w rytmie kolejowych historii.
Zbudowany w stylu neorenesansu gdańskiego, z charakterystyczną 48-metrową wieżą i bogatymi zdobieniami z piaskowca, od początku był symbolem dumy i nowoczesności Gdańska. Przetrwał wojny, pożary i dekady zmian, a po niedawnej kompleksowej przebudowie znów zachwyca – łącząc zabytkowy charakter obiektu ze współczesnymi udogodnieniami dla pasażerów.
Dziś dworzec to nie tylko architektoniczna perła, ale też komfortowa i przyjazna przestrzeń dla ponad 13 milionów pasażerów rocznie. A od 2023 roku dumnie nosi imię Mieczysława Jałowieckiego, polskiego dyplomaty i patrioty, dzięki któremu Polska odzyskała m.in. tereny Westerplatte.
HISTORIA DWORCA
Gdy w połowie XIX w. w Królestwie Pruskim, do którego należał wówczas Gdańsk, rozpoczęto budowę sieci kolejowej, miasto wciąż miało status twierdzy. Żeby do nadbałtyckiej metropolii w 1852 r. dotarła kolej, konieczne były przebudowa obwałowań i stworzenie w nich specjalnej, ufortyfikowanej bramy kolejowej. Wtedy powstał też pierwszy w mieście dworzec Gdańsk Brama Nizinna. W okolice obecnego Podwala Grodzkiego pociągi dotarły jeszcze później. W 1867 r. zbudowano linię do Nowego Portu. W ciągu nowej linii łączącej Bramę Oruńską z Nowym Portem powstała nowa stacja, zwana Bramą Wyżynną. Był to tylko niewielki budynek, który udało się wcisnąć między nowe tory i potężne wały twierdzy, wznoszące się w miejscu obecnej arterii – Podwala Grodzkiego. Taki dworzec musiał wystarczać podróżnym jeszcze przez ponad 30 lat mimo rosnącego ruchu pasażerskiego i zwiększającej się liczby połączeń na nowych liniach – poczynając od ukończonej w 1870 r., prowadzącej ze Szczecina przez Koszalin i Słupsk do Gdańska.
Wreszcie sytuacja dojrzała do tego, aby zrobić miejsce dla dworca z prawdziwego zdarzenia. Kiedy wyrównano rozległy plac między Starym Miastem a torami kolejowymi, można było wytyczyć nową, reprezentacyjną ulicę i w 1893 r. przystąpić do budowy nowych obiektów stacyjnych w miejscu fosy między dawnymi bastionami. Wybrano projekt obiektu o niezwykłym przepychu. Autorzy dworca czerpali inspirację z manieryzmu niderlandzkiego, zwanego też gdańskim renesansem. W tym stylu w Gdańsku w II połowie XVI i na początku XVII w. wzniesiono przepiękny gmach Wielkiej Zbrojowni przy Targu Węglowym i Zieloną Bramę, zamykającą od strony Motławy ul. Długi Targ. Pasował on do dawnych hanzeatyckich ośrodków nadmorskich. Charakterystyczne dla niego było łączenie ceglanych murów z kamiennymi detalami. Dworzec dla Gdańska zaprojektowali architekci Alexander Rüdell i Paul Thömer oraz mistrz budowlany Georg Cuny. Pierwszy z nich był etatowym projektantem dworców w ówczesnej Rzeszy Niemieckiej. Niemal identyczny jest gmach we francuskim obecnie, a wówczas niemieckim mieście Colmar, a zbliżone układem z wysoką wieżą i główną halą są także dworce w kilku innych miastach w Niemczech.”. Z powodu wysokiego szczytu i dwuspadowego dachu oraz dostawionej obok głównej, wschodniej fasady wieży ta część niektórym nasuwa na myśl kościół. Po bokach dostawiono skrzydła – wyraźnie różniące się rozmiarami i rozplanowaniem. Dzięki temu w latach 1896–1900 powstała ciekawa bryła, przykuwająca uwagę nie tylko bogatymi dekoracjami, lecz także niezwykłym kształtem.
WIEŻA – Uwagę przykuwa wysoka wieża z kunsztownym hełmem, którego forma przypomina zwieńczenie dzwonnicy stojącego na Starym Mieście kościoła św. Katarzyny. Podobnie jak w tamtej, hełm ujęty jest w cztery narożne wieżyczki, wyrastające na kamiennych konsolach z muru na wysokości piątej kondygnacji. Na mierzącej 48 m budowli umieszczono tarczę zegara o średnicy ponad 3 m. Dominanta ta pełniła nie tylko funkcję dekoracyjną, ale również była wieżą ciśnień. Niższe części wieży, wzniesionej na planie kwadratu, nie są tak ozdobne jak jej zwieńczenie. Całość spoczywa na potężnym kamiennym cokole.
GŁÓWNA HALA – Taki sam cokół ma dolna kondygnacja centralnej hali dworca – tu przed lico fasady wysuwa się niski, także parterowy kamienny ryzalit z trzema wejściami, nad którymi znajduje się szeroki baldachim osłaniający wchodzących i wychodzących przed ewentualnymi opadami. Uwagę zwraca balustrada tarasu umieszczonego nad wejściem, udekorowana kamiennymi wazami oraz posągami lwów wspinających się na tylne łapy, a w przednich dzierżących tarcze herbowe Gdańska. Kolejny, znacznie większy herb jest widoczny tuż nad ogromnym oknem w kształcie półrozety, przez które wpada światło do wnętrza głównego holu. Otacza je kamienny łuk. Centralną część fasady po obydwóch stronach zamykają wieżyczki. Na samym szczycie elewacji umieszczono tzw. „ośkę”, czyli koło ze skrzydłami, będące symbolem kolei. Niżej widnieje orzeł w koronie.
SKRZYDŁA BOCZNE – Nieco mniejsze, południowe skrzydło jest wyraźnie cofnięte względem linii fasady części centralnej. Zachowuje ono ogólną stylistykę całego gmachu z ceglanymi ścianami, uzupełnionymi kamiennymi obramieniami okien, narożnikami czy gzymsami i ozdobnymi szczytami. Przypomina niewielką rezydencję pałacową z bocznym wejściem osłoniętym parterową loggią arkadową. Ma też znacznie bogatszą dekorację fasady, ujętej znów w wieńczące narożniki wieżyczki wykusze. Centralna oś trzyosiowej fasady pawilonu jest też nieznacznie wysunięta przed lico muru i zakończona wysokim kamienno-ceglanym szczytem ze spływami wolutowymi i ozdobnymi obeliskami. Warto także zwrócić uwagę na strome dachy tego skrzydła i doskonale stąd widoczne dachy centralnej części dworca. Podczas ostatniej przebudowy przywrócono na nich ułożone z czerwonych, zielonych i żółtych dachówek dekoracyjne wzory. Dach nad główną halą dodatkowo dekoruje biegnący wzdłuż kalenicy fryz z lilijkami, a ozdobne kamienne zwieńczenia szczytów podtrzymują kunsztowne metalowe wsporniki. Warto wspomnieć o funkcji, jaką pełniła południowa część dworca, gdyż wyjaśnia to jej rezydencjonalny charakter. Mieściła ona najelegantsze sale, przeznaczone dla rodziny cesarskiej, przede wszystkim dla następcy tronu pruskiego, który w Gdańsku Wrzeszczu miał swą rezydencję. Po ostatniej przebudowie doskonale prezentuje się też północne skrzydło, które jest znacznie dłuższe od południowego. Tu również widać ozdobione kolorowymi geometrycznymi wzorami z ceramicznej dachówki wysokie, czterospadowe dachy. To skrzydło dworca formą bardziej przypomina budynki stacji kolejowych nawiązujące stylem do „renesansu gdańskiego”. Ceglany mur urozmaicają kamienne detale. Obramienia okien i wejść mają wyraziste klucze łuków. Trójkątne zwieńczenia wąskich przyściennych pilastrów wyrastają ponad gzymsy parterowej, przeszklonej galerii dobudowanej od frontu przed głównym pawilonem. Uwagę przykuwają jednak przede wszystkim ośmioboczne wieżyczki pawilonu przylegającego do centralnej hali dworca oraz zamykająca fasadę od północy „baszta”. Jest to kwadratowy pawilon z bocznym wejściem, nakryty stromym, czterospadowym daszkiem, który jest osłonięty w narożnikach kamiennymi wieżyczkami, zwieńczonymi krytymi miedzianą blachą hełmami z wysokimi sterczynami.
WNĘTRZE DWORCA – Główne wejście od strony ulicy wiedzie do centralnej, przestronnej hali dworca. Tu, w ogromnych półrozetach od zachodniej i wschodniej strony, widnieją ponad wejściami ogromne witraże. Kolorowe szybki widać w bocznych oknach, doświetlających halę i umieszczonych w tzw. lunetach kolebkowego sklepienia. Warto wiedzieć, że witraże, które dziś zdobią dworzec, odtworzono w 2023 r. w oparciu o historyczne, secesyjne, jakie niegdyś zdobiły gmach. Oryginalne okna uległy zniszczeniu w czasie wielkiego pożaru, który strawił obiekt podczas walk w marcu 1945 r., gdy armia radziecka zdobywała miasto, wypierając z niego wojska niemieckie. Niewielka część przetrwała kataklizm i początkowo przy powojennej odbudowie uzupełniono je polskim godłem, lecz podczas kolejnych prac remontowych w ogóle je usunięto, zastępując zwykłymi oknami. Podczas ostatniej renowacji odtworzono dekoracje ścian i sklepienia. Dzięki temu można podziwiać ozdobne zworniki w łukach arkad, pod którymi mieszczą się drewniane witryny kasowe, a także tarcze z herbami miast pomorskich, będących węzłowymi stacjami, podlegającymi pruskiej Królewskiej Dyrekcji Kolejowej w Gdańsku. Widnieją one ponad pilastrami, na których równocześnie wspierają się gurty ogromnego sklepienia kolebkowego, nakrywającego halę.
Z głównej hali warto skierować się szerokim korytarzem w prawo, biegnącym wzdłuż wschodniej elewacji budynku. Z korytarza wiodą wejścia do przestronnych sal, nakrytych zrekonstruowanymi, pięknymi, belkowanymi stropami drewnianymi, a także na dawny niewielki wewnętrzny dziedziniec, obecnie osłonięty szklaną kopułą. Korytarz kończy się w baszcie w północno-wschodnim narożniku dworca. W słoneczny dzień przed południem można nieraz dostrzec grę kolorowych świateł na kamiennej posadzce: taki piękny efekt daje witrażowy ornament w formie zielonego pasa z czerwono-żółtą plecionką, umieszczony w półokrągłych oknach ponad drzwiami. Warto przy tym zwrócić uwagę na same drzwi – masywne, dębowe, idealnie pasujące do architektury gmachu i utrzymane w podobnej stylistyce jak stolarka okienna i witryny kasowe w głównej hali.



